piątek, 27 marca 2015

Dzień pierwszy - poniedziałek

Dziś rano jak co poniedziałek przyszedłem do szkoły. Udałem się do szatni, gdzie zmieniłem buty i odwiesiłem kurtkę. Następnie poszedłem do szatni od w-f. Tam się przebrałem i poszedłem na lekcje. Dziś w-f był wywyjątkowo ciężki.
Potem mieliśmy sprawdzian na niemieckim. Całe szczęście nie był on trudny, ale i tak byłem przygotowany.
Końcowe w-f były luźne ze względu na to, że graliśmy przez dwie godziny.
Po skończonym dniu w szkole wróciłem do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz